Oglądanie pieknej biżuterii artystycznej jest przyjemne. Ale co jesli spróbować by zrobić taką samemu? Dlaczego nie?!!! To może być bardzo ciekawe doświadczenie i sposób na spędzenie czasu w twórczy sposób- no, w sumie czy twórczy to się okaże na końcu. W każdym razie ppozostaje nam wybrać rodzaj biżuterii. Ja postawiłabym na małe kolczyki z modeliny. Modelina jak modelina- tania i ogólnie dostępna, więc nie będzie szkoda, jak wyląduje w koszu. A kolczyki z modeliny to takie jakieś coś zawieszone na biglach. Z plasteliny każdy lepił w przedszkolu, więc i z modeliną sobie poradzi. Teraz kulminacyjny moment naszego zadania- PROJEKT. Ale, że nie jesteśmy profesjonalistami, to sobie damy spokój. Zdamy się na natchnienie i twórczy szał- powstaną kolczyki z modeliny w nurcie ekspresyjno-spontanicznym z delikatną nutą wczesnego prymitywizmu. A kiedy nasze dzieło gotowe, wrzucamy do piekarnika i czekamy na efekty- w modelinie to jest fajne, że nie zwiększa swojej objętości- zazwyczaj- więc chociaż to jest przewidywalne. Natępnie wyciagamy nasze kolczyki z modeliny- i zapomniałam o biglach! Dobra, robimy następne. A te piękne małe kolczyki z modeliny, które do końca kolczykami nie są, możemy podarować komuś w prezencie jako talizman. Żeby się nie zmarnowało.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz