Biżuteria z filcu jest ostatnio bardzo modna. Dominują korale, kolczyki i broszki. Rzadko jednak można znaleźć filcowe bransoletki. Niepowtarzalna biżuteria z filcu to także taka, która jest trudniej dostępna, ale i wykonana własnoręcznie. Jeśli chcecie spróbować swoich sił w filcowaniu, warto zacząć od takiej właśnie bransoletki. Potrzebna będzie czesanka wełniana w kolorze, jaki wam odpowiada. Najlepsza jest czesanka z wełny merynosów, bo jest bardzo delikatna i nie podrażnia skóry. Dodatkowo lniany sznurek lub jakikolwiek sznurek, który jednak nie może być gładki. Chodzi o to, aby wełna mogła się w niego wczepić. A z rzeczy, które każdy ma w domu: gorąca woda, mydło w płynie i tacka z nierównym dnem, którego będziemy używać przy filcowaniu. Kiedy mamy przygotowane wszystkie materiały, możemy zacząć pracę. Z lnianego sznurka robimy bransoletkę, następnie owijamy ją dość dużym prostokątem czesanki. Warto zacząć od jednego końca czesankowego prostokąta. Na początku może to być trochę trudne, ale z czasem nabiera się wprawy. Powstaje nam coś w rodzaju pączka z dziurką w środku. Następnie musimy jakoś uformować naszą bransoletkę. Zaczynamy od polania jej kroplami mydła w płynie. Następnie polewamy całą bransoletkę gorącą wodą. Im woda cieplejsza, tym szybciej będziemy mogli ufilcować naszą bransoletkę. Wcale jednak nie musi być bardzo gorąca. Pączek, który nam powstał z owinięcia czesanki wokół sznurka delikatnie ugniatamy. Trzeba to robić dość delikatnie. Przez cały czas, kiedy będziemy ugniatać filc, nie należy podnosić jej z tacki- nie jest jeszcze dość sztywna. Powinna leżeć i być ugniatana palcami. Ugniatanie powinno nam zająć od 5 do 10 minut. Chodzi o to, aby pojedyncze włókna czesanki dobrze się ze sobą połączyły. Trzeba pamiętać aby sznurek, który znajduje się w środku, cały czas tam pozostał i nie wyszedł nam gdzieś z boku. Po pewnym czasie ugniatania, poczujemy, że bransoletka robi się bardziej spójna. Możemy ją podnieść i dalej ugniatać już w dłoniach.Po pewnym czasie- niestety jest to dość czasochłonny proces ugniatania- bransoletka stanie się dość sztywna- na tyle sztywna, aby utrzymać swój kształt, kiedy będziemy ją przekładać w dłoniach. Można wówczas przejść do następnego kroku. Na tym etapie trzeba bardzo mocno rolować bransoletkę między dłońmi, aby nadać jej już ostateczny kształt i odpowiednią twardość. Następnie zostawiamy naszą bransoletkę do wyschnięcia.Najlepiej zostawić ją na słońcu lub na grzejniku, ponieważ jeśli jej dobrze nie wysuszymy może zacząć brzydko pachnieć. Tak niepowtarzalna biżuteria z filcu z pewnością będzie nas cieszyć. Możemy własnoręcznie ufilcowaną bransoletkę potraktować jak bazę pod wyszywanie, możemy naszyć na nią różne ozdoby, wszystko zależy od naszej wyobraźni. Jeśli nie macie ochoty robić biżuterii z filcu samodzielnie, zapraszamy do galerii naszych projektantów, którzy zajmują się jej wyrobem.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz